środa, 9 lipca 2008

giggity giggity goo, alll riight!


"you're just a kitchen bitch, peter" - DUZY

wiele sie zmienilo.

bardzo wiele.



awansowalem. juz nie jestem zwyklym asystentem kucharza, jakich peczki biegaja po ulicy. zostalem kucharzem. trzecim kucharzem w zespole. na trzech... przygotowuje ludziom jedzenie wlasnymi dlonmi, a oni jeszcze mnie chwala. zaczelo sie niewinnie, od:"hey, pete, wanna have fun?" - "sure!"... co prawda nie opanowalem jeszcze sztuki smazenia kielbasek, ale i do tego dojde! ale jednak najjasniejsza strona kucharzenia jest to, ze moge jesc ile chce i kiedy chce :D (moje obecnie glowne zajecie).

sam awans bylby dobra wiadomoscia, ale to nie wszystko. dostalem druga prace. rozmowa kwalifikacyjna przebiegla gladko. zaczynam od niedzieli! zostalem kelnerem. 21 kelnerem w zespole... miejsce jest naprawde niesamowite! kto czytal "lsnienie" ten wie, o czym mowie.

teraz troche matematyki...

2 x praca x piec dni w tygodniu x osiem godzin + (dobra zabawa x dobre towarzystwo) = bogacenie sie w dobrych warunkach. alll riight!

wszystkie moje dni zlewaja sie w jeden wspanialy czas. w tle leci amy winehouse na zmiane ze starymi hitami roda stewarta. poznaje magicznych ludzi. czegoz chciec wiecej?! ostatnio spotkalem carne'a - przezycie dosc oryginalne... carne ogolnie zarabia na zycie grajac na gitarze i harmonijce ballady boba dylana. nie byl w domu od lat, a dom jego w poludniowej afryce. zaczelo sie zwyczajnie - poprosilem o zagranie bowiego. ku mojemu zdziwieniu carne zagral moj ulubiony utwor - "let's dance". pozniej juz jakos tak sie stalo, ze nie moglismy przestac rozmawiac, a miejsce akcji przenioslo sie do "najmniejszego pubu w bath" - "green tree". godziny mijaly, a my wciaz wymienialismy sie pogladadami na temat steviego wondera. a to tylko jedna osoba z grupy wielu. wymieniac by dlugo: ben, jessie, john, james, duncan, alan...

... i ze wszystkimi przegrywam w pokera... juz 20 funtow...

to chyba na tyle... jem zdrowo, duzo cwicze (gralem w koszykowke, mandy!), nie przeklinam, wrocilem do palenia (tak... jestem slaby. ale zgodnie z mysla oktawiusza - ograniczam). nastepna notatka jak tylko odbiore wywolany film. wtedy moze bedzie cos wartego podzielenia sie :D

ps. taktaktesknie.

pps. "pozdrawiam z mokrego bath"

11 komentarzy:

sheste pisze...

za dobrze Ci tam jest. oj za dobrze czlowieku. opanuj sie, bo inni zielenieja z zazdrosci.

Peter Wonder pisze...

obiecuje sie wytonowac, o sheste! xD

Anonimowy pisze...

ja tam dziękuję za ps. bo wiem, że było kierowane do mnie. mówcie wszyscy co chcecie, ps jest do mnie :D

tolka pisze...

ja tez grałam Spike !

sheste pisze...

napisałbys cos nowego, skoro nawet ja sie za to zabralam i napisalam.

Anonimowy pisze...

słynne seeeeejffff?;) nat sejffff? ;>

Peter Wonder pisze...

ben to inwentor "safe"! no i gest!

SAFE!

Anonimowy pisze...

zadzwoniłeś do mnie w nocy. bezczelny Ty. ja spałam.

Anonimowy pisze...

wiesz w sumie niedawno skończyly mi sie fajki.. najtansze w mojej wiosce (lummnah (limerick)) kosztuja 7 jurkow, smakuja jak stare palone szmaty... za biedny jestem.. rzucilem znow..

Anonimowy pisze...

Piotr: "a oni jeszcze mnie chwalą"
Gano: W tym miejscu pragnę szczególnie pozdrowić Mariannę, która najbardziej "doceniła" Piotra ;)

PS. przepraszam, nie mogłam się powstrzymać ;)

Anonimowy pisze...

http://markonzo.edu costello callout http://aviary.com/artists/adjustable-bedp http://aviary.com/artists/Orbitz newspaper http://blog.bakililar.az/airpurifiers/ http://aviary.com/artists/Orbitz http://www.mypage.com/tempurpedic/weblog http://aviary.com/artists/Infrared-Sauna manpower